........ bardzo milo wspominam wieczory z moja babcia  a zaczynaly sie od ...  
 Dorotko , choc umyj mi plecy ! pamietam  jak w dlugiej  do samej ziemi nocnej koszuli ,  
 w  papilotach na glowie ( byla to zadbana i elegancka kobieta ) ukladala wysoko poduszki na lozku,  
poprawiala pierzyne a na nocnym stoliku  stawiala dwie szklaneczki z goraca herbata rumiankowa  
i pudeleczko z kolorowymi cukierkami ( najbardziej lubilam migdalowe ) dla mnie.  
Z ochota wskakiwalam  do jej lozka i przy swietle nocnej lampki ogladalismy  albumy rodzinne  
Sluchalam z zamknietymi oczami i slodkim landrynkiem w ustach  opowiesci o rodzinie ,  
w  ten mily sposob poznalam moja ( prawie ) cala rodzine .  Dorota  
     
  _____________________________________________________________________________________  
     
     
 

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 Wladyslawa ( Adzia ) v. Frankenberg z domu Trzebinska
 
.....w czasie bombardowania  Warszawy cala rodzina zeszla do schronu , Adzia poduszka szybko przykryla glowe . Zdziwione jej mlodsze siostry , Jadwiga i Maria pytaja - Adziu, dlaczego chowasz glowe pod poduszke ? dlaczego !  zaraz wam odpowiem .....nawet jesli jakis odlamek   trafi mnie w glowe ,  to by mnie zabil ale  jak  trafi  w tylna czesc mojego ciala to  nic wielkiego sie nie stanie .  
 
______________________________________________________________________________________
 
 

 

 

 

  ........... panienki Trzebinskie tego dnia bardzo sie nudzily, do saloniku wszedl ich ojciec Wladyslaw
   i oznajmil im ze ida do nich z wizyta kawalerowie.
  Podlecialy szybko do okna ,patrza a w oddali na drodze do dworu  widac  trzy zblizajace sie postacie.  Szybko zaczely poprawiac swoje fryzury i stroje .
  Panienki wrocily do okna ale zamiat kawalerow zobaczyly trzy laciate krowy . Poczuly sie naprawde obrazone z zartu  ich ojca .
   
   
   
   
siostry -   Maria ( Liluchna ), Jadwiga i Wladyslawa ( Adzia ) Trzebinskie.  
___________________________________________________________________________________________
 
 
 
 
 
                  wspomnienia Jacka Domaradzkiego  - ostatnie chwile z zycia Jadwigi Czarkowskiej -
 
 
 
 
____________________________________________________________________________________________
 
 
  * 09.05.1923 + 04.04.2011

  

powrot - genealogia rodziny